Tajemnica lekarska. Jej ujawnienie a bliska osoba LGBT

Michał Grabiec - radca prawny Michał Grabiec - radca prawny

Od jakiegoś czasu głośno komentuje się nowelizację ustawy o prawach pacjenta i ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. Jedną z najbardziej kontrowersyjnych kwestii jest zwolnienie lekarza z tajemnicy lekarskiej po śmierci pacjenta. Przyjęta nowelizacja daje bowiem lekarzowi uprawnienie do przekazania tejże tajemnicy lekarskiej osobom najbliższym dla pacjenta. Pytanie więc, kogo można uznać za osobę najbliższą?

Przepisy ustawy definiują osobę bliską dla pacjenta w następujący sposób:
małżonka, krewnego lub powinowatego do drugiego stopnia w linii prostej, przedstawiciela ustawowego, osobę pozostającą we wspólnym pożyciu lub osobę wskazaną przez pacjenta”.

Nie ulega wątpliwości, że chodzi przede wszystkim o najbliższe koligacje (rodzice, dzieci, dziadkowie czy wnuki). Problem pojawia się natomiast przy określeniu osoby pozostającej we wspólnym pożyciu. O ile oczywistym wydaje się określanie tym mianem konkubentów, konkubin, partnerów czy partnerek pacjenta, obowiązujące przepisy nie wskazują, czy za takiego partnera/partnerkę można uznać osobę homoseksualną.

Według mnie nic nie stoi temu na przeszkodzie, a więc mamy do czynienia z raczej pozytywną zmianą dla osób wchodzących w skład środowiska LGBT. Należy jednak pamiętać, że w środowisku medycznym nie brakuje osób bardziej konserwatywnych, które za partnera uważają tylko osobę innej płci niż pacjent.

Interpretację pojęcia „osoba najbliższa” ułatwia uchwała Sądu Najwyższego (SN) z dnia 28 listopada 2012 roku (sygn. akt III CZP 65/12). Odnosiła się ona do wstępowania osoby homoseksualnej w stosunek najmu lokalu po śmierci dotychczasowego najemcy. Moim zdaniem wynikającą z niej definicję „osoby najbliższej” można ostrożnie, ale z powodzeniem, wykorzystywać także na gruncie ustaw medycznych.

SN stwierdził w tej uchwale co następuje:
osobą faktycznie pozostającą we wspólnym pożyciu z najemcą – w rozumieniu art. 691 § 1 k.c. – jest osoba połączona z najemcą więzią uczuciową, fizyczną i gospodarczą; także osoba tej samej płci.”.

Nowelizacja wspomniana we wstępie nie jest jednak idealna, o czym pisałem W TYM MIEJSCU. Być może celowo (ale bardziej prawdopodobnie ze zwykłej nieuwagi) zdecydowano się na ukłon wobec środowiska LGBT w odniesieniu do ostatnich, wcale niedobrych dla niego przepisów (jak dla przykładu weto Prezydenta RP do ustawy o uzgodnieniu płci).

Autor: Michał Grabiec - radca prawny, autor bloga o roszczeniach z tytułu błędów medycznych, pt.: Blog o prawach pacjenta, oraz bloga o obronie lekarza w procesie karnym, pt.: Hipokrates w sądzie.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: