SaaS w branży IT. Jak określić jej charakter?

Robert Ratajczak Robert Ratajczak

W tym wpisie zajmiemy się zagadnieniem z zakresu branży IT jakim jest SaaS. Wyjaśnimy to pojęcie, a także zastanowimy się nad tym, jaki charakter ma umowa związana właśnie z SaaS. Inne prawne zagadnienia dotyczące technologii informacyjnych znajdziecie na blogu Prawo autorskie.

Czym jest SaaS?

Najprościej rzecz ujmując SaaS (ang. Software as a Service) to model wykorzystywania oprogramowania komputerowego, który polega na tym, że można używać danego oprogramowania umieszczonego na serwerach dostawcy zgodnie z warunkami jakie przewiduje umowa. Połączenie z serwerem dostawcy ma miejsce wtedy, kiedy chcemy korzystać z oprogramowania. Nie potrzeba instalować dodatkowego oprogramowania – wystarczy przeglądarka internetowa, niekiedy z odpowiednimi wtyczkami. Użytkownik nie musi więc też stale aktualizować swojego sprzętu, aby oprogramowanie u niego działało. W praktyce dzięki temu dostawca lepiej kontroluje oprogramowanie, a użytkownik korzysta z niego przy jak najmniejszej ingerencji w swój hardware. Korzyści odnoszą zatem obie strony.

Umowa i jej charakter

Choć model SaaS nie jest już wielką nowinką technologiczną, to wciąż istnieją wątpliwości co do prawnych aspektów takiego modelu wykorzystywania oprogramowania komputerowego. Przede wszystkim pojawia się pytanie – jaki charakter ma umowa przy SaaS? Nie ma jednej odpowiedzi, bo zależy to od wielu czynników – taki jak okresowość używania oprogramowania, kwestie zwielokrotnienia elementów jego interfejsu itp.

Generalnie umowa przy SaaS najbardziej przypomina umowę o świadczenie usług, regulowaną przez odpowiednie stosowanie przepisów Kodeksu cywilnego o umowie zlecenie. Trudno też, by taka umowa została uznana za umowę licencyjną, bo przecież SaaS nie przewiduje chociażby bezpośredniego dostępu użytkownika do utworu czy możliwości jego zwielokrotniania. Licencja częściej odnosi się do oprogramowania pomocniczego bądź elementów interfejsu przesyłanych internetowo, jednak jest to już odrębna umowa od tej regulującej kwestie SaaS.

Całość rozważań sprowadza się do tego, że SaaS prawnie może zostać ujęte w różne konstrukcje – włącznie z tym, że czasem wystarczy jedna umowa cywilnoprawna, a kiedy indziej musi ich być więcej.

Autor: Robert Ratajczak, adwokat, autor bloga o prawnych aspektach działalności twórczej, pt.: Prawo autorskie.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: