Przedawnienie ścigania do wydłużenia?

Rafał Chmielewski

W tym roku weszło w życie wiele nowych przepisów w zakresie prawa karnego. Zmieniły się wówczas regulacje, których przedmiotem jest m.in. przedawnienie ścigania przestępstw. Tymczasem po niedawnym dojściu do władzy przez Prawo i Sprawiedliwość (PiS), działacze tej partii zaczynają mówić o konieczności wydłużenia przedawnienia ścigania… O co chodzi?

Sprawdź, czy ma miejsce przedawnienie ścigania

Zawsze warto, by osoba, której dotyczy postępowanie sprawdziła, czy nie podlega ono umorzeniu w związku z upływem terminu przedawnienia. Jeżeli przedawnienie ścigania faktycznie miało miejsce, dla wydania postanowienia o umorzeniu właściwy jest prokurator bądź sąd. Uzależnia się to od etapu postępowania w danej sprawie.

Najpierw pewność, potem wniosek

Należy jednak pamiętać, że sprawdzenie czy przedawnienie ścigania ma miejsce w danym przypadku, powinno nastąpić jeszcze przed złożeniem w prokuraturze bądź sądzie wniosku o umorzenie. W przeciwnym wypadku narażamy się na wykazanie organowi naszej wiedzy na temat istnienia postępowania (choćby zawieszonego), a tym samym przerwanie biegu przedawnienia ścigania.

Jak było?

Obowiązujące regulacje zakładają przedawnienie ścigania po upływie okresu od 5 do 30 lat (zależnie od przestępstwa) – licząc od chwili popełnienia przestępstwa. Przy czym do 1 lipca 2015 roku, jeśli w tym czasie wszczęto postępowanie przeciwko podejrzanemu czy oskarżonemu, to przedawnienie ścigania wydłużało się o 10 lat dla zbrodni i występków zagrożonych karą pozbawienia wolności przekraczających lat 5. Dla pozostałych przestępstw termin ten wydłużał się o 5 lat.

Jak jest i co ma być zmienione?

Po nowelizacji z 1 lipca 2015 roku przedawnienie ścigania wydłuża się niezależnie od przestępstwa według tego samego schematu – o 5 lat. PiS chce wprowadzenia zmian w tym zakresie, które niejako miałyby na celu przywrócenie wydłużenia przedawnienia o 10 lat dla ciężkich przestępstw i 5 lat tylko dla tych pozostałych. Co więcej, rozwiązanie takie według założenia stosowałoby się także do przestępstw popełnionych przed wejściem w życie nowelizacji, o ile nie nastąpiło już przedawnienie ścigania. Wniosek w tej sprawie już trafił do Sejmu.

Krótkie refleksje

Nie ulega wątpliwości, że tegoroczne nowelizacje wywołały wiele kontrowersji. Niektórzy obawiali się nawet paraliżu wymiaru sprawiedliwości. Na szczęście do tego nie doszło, ale trzeba pamiętać o efekcie w postaci umorzenia wielu postępowań – także tych poważnych, dotyczących dla przykładu przestępczości zorganizowanej.

Poprzednie terminy, które chce przywrócić Prawo i Sprawiedliwość, to rozwiązanie racjonalne, szczególnie w przypadku zbrodni. Można też powiedzieć, że zostało ono sprawdzone przez lata, choć nie do końca z pozytywnym skutkiem. Ilość wymierzanych kar i przeludnienie w więzieniach zmuszały dziesiątki tysięcy skazanych do oczekiwania na miejsca w zakładach karnych.

Z drugiej strony, co warto podkreślić – krótsze terminy przedawnienia ścigania wcale tego problemu nie rozwiązują…

Autor: Rafał Chmielewski, szczęśliwy redaktor portalu Znam Swoje Prawo.pl :)

Poprzedni wpis:

Następny wpis: