Prawnik pomoże, jeśli sam sobie nie poradzisz

Adam Knopik Adam Knopik

W ostatnim czasie jeden z Czytelników Mojego bloga napisał do mnie w sprawie sporządzenia wniosku o rozłożenie płatności na raty. Sam nie był w stanie sobie poradzić, więc wyszedł z założenia, że prawnik zrobi to lepiej. Założenie to okazało się całkiem słuszne, ale o tym poniżej… 🙂

Pan Robert (imię zmienione) jest kierowcą międzynarodowym. Parkując samochód na jednej z niemieckich ulic uszkodził latarnię. Uciekł potem z miejsca wypadku, przez co nałożono na niego nie tylko wysoką karę grzywny, ale dodatkowo odebrano mu uprawnienia do prowadzenia pojazdów na terytorium Niemiec. Jakby tego było mało, firma energetyczna postanowiła obciążyć Pana Roberta kosztami naprawy latarni.

Oto cytaty z naszej korespondencji:
Witam Panie Adamie,

jestem kierowcą międzynarodowym.

Podczas parkowania uszkodziłem ciężarówką latarnię uliczną i nie mając pojęcia jak należy się zachować, odjechałem, przez co postawiono mi zarzut ucieczki z miejsca wypadku. W konsekwencji dostałem mandat i utraciłem prawo jazdy w Niemczech. Mandat już zapłaciłem, prawo jazdy odesłałem.

Myślałem, że to koniec moich kłopotów ale firma energetyczna wysłała mi fakturę za naprawę tej latarni i dostałem już pierwsze upomnienie. I moje pytanie jest takie czy zajmuje się Pan też takim czymś aby do nich napisać jakieś pismo aby mi to w jakiś sposób rozłożyli na raty czy coś takiego? Ponad 2.600 euro to jest ogromna jak dla mnie kwota. Nie znam języka niemieckiego i sam sobie z tym nie poradzę.

Proszę o pomoc.
Robert

Jak najbardziej Panie Robercie bardzo chętnie Panu pomogę – proszę mi tylko przesłać mailem skany dokumentacji jaką Pan w tej sprawie posiada, żebym wiedział jak i do kogo mam ten wniosek sformułować.

O tym, że prawnik w swojej pracy bazuje przede wszystkim na dokumentacji i dlaczego jest ona tak ważna, pisałem w jednym z wcześniejszych artykułów.

Po analizie dokumentów posiadanych przez Pana Roberta stwierdziłem, iż firma energetyczna niesłusznie wystąpiła względem niego o zapłatę kosztów naprawy latarni, błędnie uznając go za właściciela pojazdu. W pierwszej kolejności roszczenie takie należało bowiem skierować do właściciela pojazdu lub jego ubezpieczyciela OC, którym nie zawsze przecież jest kierowca (tutaj Pan Robert).

W związku z tym wystosowałem do firmy energetycznej pismo, wskazując na tę nieścisłość. Sprawa została wyjaśniona – firma dochodzi teraz kosztów naprawy latarni od właściciela pojazdu i jego ubezpieczyciela OC.

Tak prawnik pomagając w sprawie sporządzenia wniosku o rozłożenie płatności na raty doprowadził do tego, że Klient wcale nie będzie musiał płacić 2.600 euro firmie energetycznej 🙂
A tak mało brakowało i Pan Robert borykałby się z problemem jeszcze przez długi czas…

Autor: Adam Knopik, prawnik, autor bloga Wypadek samochodowy w Niemczech

Poprzedni wpis:

Następny wpis: