Poszkodowany wygrywa w sądzie z PZU

Patryk Zbroja - adwokat Patryk Zbroja - adwokat

Zapewne nie jeden kierowca poszkodowany w kolizji drogowej nie był zadowolony z wyników postępowania prowadzonego przez PZU. Jednocześnie duża część z nich obawia się, że nie ma sensu iść do sądu, bo z PZU na pewno się nie wygra. Nic bardziej mylnego! O tym właśnie w dzisiejszym wpisie.

Sprawca pewnej kolizji był ubezpieczony w PZU. Ubezpieczyciel w swoim postępowaniu stwierdził, że naprawa uszkodzonego pojazdu, który przed dniem kolizji był wart 18700 złotych, jest nieopłacalna. Dlatego przedstawił poszkodowanemu propozycję wypłaty odszkodowania opartej o metody szkody całkowitej. Niestety zdaniem PZU wartość pozostała pojazdu wyniosła 16215 złotych, a więc do wypłaty zostało jedynie 2485 złotych.

Poszkodowany zdecydował się na skorzystanie z pomocy prawnika. Zleciliśmy wstępną opinię warsztatu i rzeczoznawcy. Ci stwierdzili, że pojazd można naprawić w cenie oscylującej w granicach 20000 złotych. Poszkodowany zdecydował się na realizację naprawy.

Jednocześnie informowaliśmy PZU, że istnieje możliwość wykonania oględzin przed, w trakcie i po naprawie pojazdu, ale ubezpieczyciel z niej nie skorzystał. Po zakończeniu napraw przedstawiliśmy więc w PZU fakturę na kwotę 20000 złotych + VAT i propozycję polubownego zakończenia sporu.

Ubezpieczyciel nie zmienił jednak zdania i wskazał, że kwota naprawy jest wyższa niż wartość pojazdu szacowana wcześniej na 18700 złotych. Odwołaliśmy się od tej decyzji podając chociażby, że podstawą wypłaty odszkodowania jest polisa OC nie zaś AC i dlatego to poszkodowany decyduje o sposobie naprawienia szkody. Co więcej, pojazd na wolnym rynku był wart co najmniej 20000 złotych, a ten sam ubezpieczyciel wycenił go rok wcześniej na 22000 złotych.

Odwołanie również nie przyniosło oczekiwanego skutku, dlatego wstąpiliśmy na drogę sądową. Ubezpieczyciel przegrał już w I instancji, a później sąd II instancji odrzucił jego apelację. Dzięki temu wyrok stał się prawomocny, a my wygraliśmy z PZU.

Poszkodowany uzyskał zwrot kosztu naprawy pojazdu wraz z odsetkami oraz zwrot kosztów procesu. Co więcej, PZU musiało opłacić na rzecz Skarbu Państwa koszty opinii biegłych oraz apelacji.

Autor: Patryk Zbroja - adwokat, autor bloga o tym, jak skutecznie dochodzić swojego prawa do odszkodowania, pt.: Odszkodowanie po wypadku samochodowym.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: