Organizator aukcji internetowej to wątpliwa kwestia

Rafał Chmielewski

W dzisiejszych czasach zdecydowana większość z nas korzystała, planowała korzystać, albo przynajmniej słyszała o popularnych portalach aukcyjnych takich jak dla przykładu Allegro. Zwykle jednak przeglądamy dostępne tam towary czy usługi, często je kupujemy, ale nie zdajemy sobie sprawy z prawnych aspektów podejmowanych czynności. W tym wpisie przyjrzymy się bliżej kwestii tego, kim jest organizator aukcji. Może to mieć znaczący wpływ chociażby dla określenia odpowiedzialności przy niewykonaniu lub nienależytym wykonaniu umowy sprzedaży zawartej za pośrednictwem portalu aukcyjnego.

Dopiero kilka lat temu problemy tego typu – dotyczące właśnie prawnych aspektów działania internetowych portali aukcyjnych – stały się przedmiotem orzecznictwa sądowego. Pokazał to dość dokładnie wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Północ z dnia 6 lutego 2007 roku (sygn. akt II C 903/06). Jego teza brzmiała jak następuje:
Licytacje internetowe organizowane przez popularne portale odpowiadają definicji aukcji w rozumieniu art. 70[1] KC. W trakcie takich aukcji przybicia dokonuje organizator wysyłając stosowną wiadomość do oferenta, który złożył najkorzystniejszą ofertę, za pośrednictwem poczty elektronicznej.

Najistotniejszy dla naszych rozważań jest fragment „przybicia dokonuje organizator wysyłając stosowną wiadomość do oferenta, który złożył najkorzystniejszą ofertę, za pośrednictwem poczty elektronicznej.”. Z praktyki wiadomo, iż owa stosowna wiadomość e-mail w przypadku wspomnianego we wstępie portalu aukcyjnego Allegro jest wysyłana do oferenta przez Grupę Allegro administrującą tym portalem.

Wynika z tego niemal jednoznacznie, że Sąd uznał Grupę Allegro nie tylko za administratora (operatora) serwisu, ale także organizatora aukcji odbywających się w jego ramach. Tylko tyle – koniec problemu? Niestety nie, bo sprawa wydaje się nieco bardziej skomplikowana.

Po pierwsze – istnieje ryzyko awarii systemu doprowadzającej do zautomatyzowanego wysyłania wiadomości oferentom, którzy wcale nie złożyli najkorzystniejszej oferty, a tym samym nie powinno się im udzielać przybicia. Rozumowanie przyjęte w wyroku jest więc dyskusyjne ze względów czysto praktycznych, ale nie tylko.

Zdecydowanie większe wątpliwości budzą kwestie prawne, a konkretnie zestawienie tezy z regulaminem Allegro. W punkcie 3.1 stanowi on:
Grupa Allegro, jako operator Allegro, umożliwia Użytkownikom zawieranie umów sprzedaży Towarów na zasadach określonych w Regulaminie i w tym celu udostępnia Użytkownikom odpowiednie narzędzia systemowe. Grupa Allegro nie jest stroną umów zawieranych pomiędzy Użytkownikami i nie gwarantuje, że Sprzedający oraz Kupujący mają możliwość zawarcia i wykonania umowy sprzedaży tego Towaru.

W myśl tego punktu Grupa Allegro sama wprost wyraża, iż nie uznaje siebie za organizatora aukcji, a jedynie operatora udostępniającego odpowiednie narzędzia do celów zawierania umów sprzedaży między użytkownikami portalu aukcyjnego. To właśnie jedna ze stron takiej umowy – sprzedający – powinna być uznawana za organizatora aukcji. Co więcej, takie rozwiązanie jest powszechnie przyjętym i stosowanym w wielu innych serwisach internetowych – zarówno polskich jak i zagranicznych.

Przypuszczalnie taka rozbieżność jak ta pomiędzy wyrokiem Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Północ z 2007 roku a regulaminem Allegro obowiązującym w roku 2016 teraz już by się nie powtórzyła. Wszystko dlatego, że internetowe portale aukcyjne stały się przez ten czas zdecydowanie bardziej popularne – w codziennym życiu, ale też w orzecznictwie sądowym.

Kolejny mój wpis dotyczył będzie problemu udzielenia przybicia w świetle aukcji internetowych.

Autor: Rafał Chmielewski, szczęśliwy redaktor portalu Znam Swoje Prawo.pl :)

Poprzedni wpis:

Następny wpis: