Odszkodowanie za nieudane wakacje

Renata Robaszewska - radca prawny Renata Robaszewska - radca prawny

Wielu z nas spotkało się z ofertami w wakacyjnych katalogach, których zdjęcia niemal powalały na kolana, opis sugerował świetny wyjazd, a pracownica biura podróży co chwilę wspominała o specjalnych promocjach. Co jednak, gdy te wszystkie zapewnienia okażą się jedynie marketingową sztuczką a nasz wymarzony urlop zmieni się w koszmar zatytułowany „nieudane wakacje”? Odszkodowanie!

Wyobraźmy sobie, że rzekomy „duży pokój” wymaga przeskakiwania z łóżka na łóżko, bo walizki blokują przejście. „Lokalna restauracja” podaje na talerzu odmrażane i rozgotowane jedzenie. „Niedaleka plaża” codziennie zapewnia nam rozrywkę w postaci kilkuset metrowego spaceru i przeprawy przez ruchliwą ulicę.

Bez wątpienia można było lepiej zweryfikować ofertę wakacyjną jeszcze przed wyjazdem. Tyle, że teraz jest już za późno. Co zatem robić? Opcji jest kilka. Można próbować położyć uszy po sobie i ze stoickim spokojem wykorzystać resztę wyjazdu, można też zrobić awanturę opiekunowi z biura podróży, albo po prostu złożyć reklamację jeszcze w trakcie wycieczki lub po powrocie do domu– żądając obniżenia ceny wycieczki.

Taki nieudany wyjazd rzeczywiście warto reklamować, bo powinien on dać nam odpoczynek i relaks, a nie stres i zszargane nerwy. Biuro podróży winno zapewnić takie warunki, jakie przedstawiono w ofercie, a co za tym idzie – na jakie się zgodziliśmy i za jakie zapłaciliśmy. Jeśli warunki na miejscu odbiegają od tych z oferty, można ubiegać się o zwrot zapłaconej ceny.

Jakiego rzędu kwoty wchodzą w grę? Odpowiadając na to pytanie warto posiłkować się tzw. kartą frankfurcką (można ją pobrać z mojego bloga Odszkodowanie i zadośćuczynienie), zaś konkretniej – tabelą frankfurcką klasyfikującą najczęstsze niezgodności z ofertą i wynikające z nich upusty od ceny wyjściowej wycieczki.

Nasza reklamacja powinna zostać rozpatrzona w ciągu trzydziestu dni. Brak odpowiedzi traktuje się jako uznanie reklamacji. Nieuwzględnienie reklamacji przez biuro podróży to też nie koniec świata. Zawsze można dochodzić swoich praw przed sądem i walczyć o odszkodowanie. Na taką okoliczność warto zrobić zachować ofertę, zrobić zdjęcia (lub nakręcić film) z hotelu oraz poprosić wcześniej o kontakt innych współuczestników wycieczki.

Autor: Renata Robaszewska - radca prawny, autorka bloga Odszkodowanie i zadośćuczynienie.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: