Odszkodowanie reprywatyzacyjne. Czy należą się odsetki?

Pawel Gazda - radca prawny Pawel Gazda - radca prawny

Przy sprawach dotyczących roszczeń odszkodowawczych od Skarbu Państwa bardzo często zdarza się, że dawni właściciele nieruchomości uzyskują korzystne dla siebie rozstrzygnięcie w zakresie należności głównej, ale w przedmiocie odsetek już nie. Sądy mają tendencję do przyznawania odsetek za okres od momentu wydania wyroku, nie zaś dla przykładu od chwili wezwania, które mogło mieć miejsce pięć lat temu, albo i jeszcze wcześniej.

Aktualnie odsetki ustawowe w skali roku wynoszą 7% – dawniej były natomiast o wiele większe. W praktyce okazuje się, że zamiast odszkodowania w wysokości 100 000 złotych z odsetkami (a więc np. ok. 150 000 złotych), były właściciel nieruchomości otrzyma łącznie „tylko” 100 000 złotych. To jednak i tak zazwyczaj mu wystarcza, bo po pięciu latach lepsze takie pieniądze niż żadne.

Sądy zasądzają odszkodowanie bez odsetek na bazie argumentacji Prokuratorii Generalnej, wspartej szerokim orzecznictwem odnoszącym się do tej problematyki. Wobec braku innej inicjatywy strony powodowej, sąd nie ma innego wyjścia niż oddalenie roszczenia o odsetki liczone od daty wcześniejszej tj. dla przykładu za 5 lat wstecz.

Przy odpowiednim prowadzeniu procesu istnieje realna możliwość uzyskania więcej aniżeli tylko należność główna. Trzeba więc starać się o odsetki – nie od dnia wydania orzeczenia, ale dla przykładu od dnia wezwania czy doręczenia odpisu pozwu.

Zasądzone odsetki w takich przypadkach zwiększają całe świadczenie nawet o kilkadziesiąt procent. Ważne jest przy tym, by obrać odpowiednią taktykę procesową i przedstawić swoje stanowisko poparte orzecznictwem – przewidując oczywiste ewentualne zarzuty pozwanego.

Autor: Pawel Gazda - radca prawny, autor bloga o wywłaszczeniach i reprywatyzacji, pt.: Wywłaszczenia.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: