Nazwa apteki niedozwoloną reklamą

Adam Szurpicki - radca prawny Adam Szurpicki - radca prawny

W dużych miastach niemal na każdym kroku napotykamy szyldy sklepów – w tym aptek. Wiele z nich przekonuje o wyższości nad konkurencją pod różnymi względami – ceny, jakości, dostępności czy szerokiem gamy towarów. Apteki są w tym zakresie ograniczone przez przepisy prawa. Czy nazwa apteki może jednak stanowić niedozwoloną reklamę?

Apteka się nie reklamuje

Regulacje dotyczące niedozwolonej reklamy aptek są bardzo restrykcyjne. Co do zasady każdy „chwyt” marketingowy służący zwróceniu uwagi potencjalnych Klientów – na przykład przechodniów na ulicy – może być traktowany jako niedozwolona reklama.

Nazwa apteki do kontroli

Co za tym idzie, trzeba wówczas liczyć się z kontrolą Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego i wydaniem przez niego decyzji administracyjnej. Nazwa apteki w postaci „Niedroga apteka” bez wątpienia wypełnia znamiona niedozwolonej reklamy.

Czyżby kara pieniężna?

Pomimo tego, że taka nazwa apteki niemal na pewno jest formą niedozwolonej reklamy, nałożenie w tym wypadku kary pieniężnej wywołuje wątpliwości. Okazuje się bowiem, że naruszenie zakazu stwierdzałby w toku kontroli dokładnie ten sam organ, który wcześniej wydał zezwolenie na działanie apteki pod taką nazwą.

Paradoks zezwolenia i sankcji

Oczywiście niedopuszczalne jest umożliwianie jakiemukolwiek przedsiębiorcy – także prowadzącemu aptekę – dokonywania danych czynności, by potem to sankcjonować. Przynajmniej do momentu wyeliminowania z obrotu prawnego zezwolenia na stosowanie nazwy apteki „Niedroga apteka”.

To stanowisko potwierdza Wojewódzki Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 12 lutego 2015 roku (Sygn. akt. VI SA/Wa 3497/14).

Autor: Adam Szurpicki - radca prawny, autor bloga o prawnych aspektach otwarcia i prowadzenia aptek, pt.: Legalna apteka.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: