Komornik pozwany o odszkodowanie a ugoda pozaprocesowa

Leszek Bloch - radca prawny Leszek Bloch - radca prawny

W ostatnim czasie doprowadziłem do zawarcia pozaprocesowej ugody pomiędzy powodem a pozwanym, którym był komornik. Ściślej rzecz ujmując – spadkobiercy komornika, którzy przyszli do mnie ze sprawą na kilka dni przez upływem terminu na wniesienie apelacji. Poniżej szerzej na ten temat, a więcej o kwestiach związanych z wierzytelnościami na MOIM BLOGU.

Analizując akta zauważyłem, że komornik w całym postępowaniu przejawiał dość bierne zachowanie. Domyślam się, jaka była tego przyczyna. Otóż powoda reprezentował radca prawny, a komornik z usług takiego profesjonalnego pełnomocnika nie skorzystał – występując przed Sądem sam. To istotne, bo komornik zwykle ma szeroką wiedzę z zakresu postępowania egzekucyjnego, ale o prawie cywilnym materialnym czy postępowaniu sądowym ma zdecydowanie mniejsze pojęcie.

Komornik wykonując swoje obowiązki zawsze naraża się na pewne ryzyko, od którego zresztą jest ubezpieczony. Czasem jednak ubezpieczyciel nie staje na wysokości zadania, albo sam komornik nie zgłasza sprawy ubezpieczycielowi. Takie sytuacje najczęściej kończą się tym, że to komornik jest jedynym pozwanym.

Należy jednak pamiętać o solidarnej odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkodę razem z komornikiem, co wynika z art. 23 ust. 3 ustawy o komornikach sądowych i egzekucji. To współuczestnictwo nie ma przy tym charakteru obligatoryjnego i to od powoda zależy, kogo będzie pozywał. Komornik w procesie może być więc jedynym pozwanym, a wtedy ciężar obrony obarcza właśnie jego, nie zaś Skarb Państwa czy ubezpieczyciela.

Komornik uczestniczący w procesie jako pozwany to bardziej wyjątek niż reguła. Dlatego wcale nie zadziwia nieznajomość komornika co do uprawnień procesowych. Dziwi natomiast bardzo rzadkie korzystanie przez niego z pomocy profesjonalnego pełnomocnika.

Autor: Leszek Bloch - radca prawny, autor bloga o windykacji dla przedsiębiorców, pt.: Leszek Bloch - po stronie wierzyciela.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: