Dyrektywa transgraniczna a przeszczepy

Aneta Sieradzka Aneta Sieradzka

Od 25 października 2013 roku obowiązuje dyrektywa transgraniczna, na mocy której państwa członkowskie Unii Europejskiej mogą zwracać osobom ubezpieczonym koszty leczenia w innych państwach unijnych. Czy dotyczy to również przeszczepów?

Dla kogo dyrektywa?

Bez wątpienia dyrektywa transgraniczna powinna poprawiać sytuację chorych oczekujących na realizację świadczenia medycznego we własnym państwie przez długi okres. Do takiej kategorii świadczeń zaliczyć można przeszczep, bo jest on specjalistyczny, a co często za tym idzie – kosztowny.

Czy z przeszczepem się uda?

Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej w art. 42b ust. 2 przewiduje wyłączenia od zwrotu kosztów za określone świadczenia medyczne. W punkcie trzecim wspomnianego artykułu podaje się, że zwrot nie obejmuje świadczeń z zakresu „przydziału i dostępu do narządów przeznaczonych do przeszczepów, obejmujących czynności, o których mowa w art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 1 lipca 2005 r. o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów.”

Dyrektywa transgraniczna a dziecko

Dyrektywa transgraniczna przewiduje, że przeszczepy w przypadku dzieci są możliwe za granicą, ale tylko wtedy, gdy dany zabieg nie jest wykonywany na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Mowa dla przykładu o przeszczepach płuc. Oczywiście jest to obwarowane szeregiem wymogów formalnych. Ponad to trzeba też uzyskać zgodę dyrektora oddziału wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ).

NFZ ma w tym interes

Ostatnie dwa lata pokazują, że dyrektywa transgraniczna ma za zadanie ochronę interesu finansowego NFZ. Wszystko po to, by pieniądze nie trafiały do podmiotów świadczących usługi medyczne za granicą. Tymczasem biurokracji związanej ze zwrotem kosztów leczenia w innych państwach UE nie rozumieją nawet polscy lekarze…

Autor: Aneta Sieradzka, prawniczka, autorka bloga Prawo w transplantacji.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: