Doradca restrukturyzacyjny jako nadzorca układu czynnie zbierający głosy

Leszek Kukawski - radca prawny Leszek Kukawski - radca prawny

Podczas postępowania o zatwierdzenie układu zwykle oczekuje się od nadzorcy układu, że będzie on brał czynny udział w zbieraniu głosów nad układem po stronie dłużnika. W zakresie tego czynnego udziału mieści się także prowadzenie negocjacji z wierzycielami na korzyść dłużnika. Oczekiwanie takie wynika z art. 37 ust. 2 pkt 4 ustawy Prawo restrukturyzacyjne, który stanowi o zaliczeniu do czynności nadzorcy układu m.in. współpracy z dłużnikiem w sprawnym i zgodnym z prawem zbieraniu głosów przy jednoczesnym respektowaniu praw wierzycieli. To rodzi jednak pytanie, czy doradca restrukturyzacyjny będący nadzorcą układu może brać czynny udział w zbieraniu głosów nad układem?

Moim zdaniem tego typu oczekiwanie nie ma podstaw, a zrodziło się ono z błędnego rozumienia roli i funkcji osoby nadzorcy układu.

Nadzorca układu, nawet jeśli jest wybierany przez dłużnika (nie z udziałem sądu restrukturyzacyjnego) i przez niego opłacany, wciąż winien być podmiotem od dłużnika niezależnym. Tłumaczyć można to faktem, że nadzorca pełni swoje funkcje zarówno w interesie dłużnika, jak i jego wierzycieli, a więc powinien być dla tych obu stron wiarygodny. Tym samym nadzorca układu nie może wypowiadać się po jednej bądź tym bardziej za jedną ze stron.

Art. 37 ust. 2 pkt 4 ustawy Prawo restrukturyzacyjne nie nakłada więc na nadzorcę obowiązku udziału w spotkaniach dłużnika z wierzycielami dla zbierania głosów nad układem czy prowadzenia w imieniu dłużnika negocjacji z tymi wierzycielami. Gdyby tak się stało, nadzorca utraciłby przymiot bezstronności i naraziłby się na zarzut reprezentowania wyłącznie interes dłużnika. Trzeba przy tym pamiętać, że to właśnie nadzorca stwierdza przyjęcie układu czy dokonuje oceny zgodności z prawem przebiegu zbierania głosów nad układem.

Współpraca określona w art. 37 ust. 2 pkt 4 Prawa restrukturyzacyjnego oznacza jedynie pomoc dłużnikowi we właściwym przygotowaniu karty do głosowania (włączając w to pouczenie o tym, kto może podpisać kartę w imieniu wierzyciela) czy określeniu horyzontu czasowego na zbieranie głosów. Ponad to współpraca ta polega też na udzielaniu wierzycielom na ich żądanie informacji o sytuacji finansowej dłużnika oraz możliwości wykonania układu. Bez wątpienia tak rozumiane bezstronne, a przy tym rzetelne wskazanie sytuacji finansowej i możliwości wykonania układu znacznie ułatwia uzyskanie głosu za układem. Jednocześnie w roli nadzorcy układu nie mieści się prowadzenie negocjacji między dłużnikiem a jego wierzycielami i nakłanianie ich do głosowania za układem. To mieści się w uprawnieniach dłużnika – działającego we własnym imieniu bądź przez pełnomocnika.

Autor: Leszek Kukawski - radca prawny, autor bloga o restrukturyzacji i upadłości firmy, pt.: Jak naprawić przedsiębiorstwo.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: