CIT lepszy za granicą niż w Polsce

Maksym Jabłkiewicz - prawnik Maksym Jabłkiewicz - prawnik

Często mówi się, że polski system podatkowy staje się coraz bardziej skomplikowany, a należności podatkowe coraz wyższe, a przez to coraz trudniej prowadzić jest w naszym kraju działalność gospodarczą. Trudno się z tym nie zgodzić, ale czy w innych państwach rzeczywiście może być lepiej? Sprawdźmy to w kontekście podatku dochodowego od osób prawnych (CIT).

Okazuje się, że nawet w Europie można znaleźć jurysdykcje, które oferują przedsiębiorcom wyraźnie korzystniejsze warunki gospodarcze do prowadzenia działalności – w tym w zakresie podatku CIT. Oto kilka przykładów:
Estonia – podatek CIT zasadniczo nie obciąża dochodu spółki, bo powstanie obowiązku podatkowego przesuwa się aż do chwili dystrybucji zysku – chociażby jako dywidendy do prywatnych majątków wspólników (wówczas stawka CIT wynosi 20%);
Litwa – podatek CIT w podstawowej stawce to 15%, jednak dla podmiotów, które w ciągu roku nie osiągają dochodu większego niż 300 tys. euro, ani nie zatrudniają rocznie średnio powyżej 10 pracowników stosuje się preferencyjną stawkę (wówczas stawka CIT wynosi 5%);
Irlandia – podatek CIT w podstawowej stawce to 12,5%, a tylko nieliczne źródła przychodów opodatkowane są na poziomie 25%;
Cypr – podatek CIT w podstawowej stawce 12,5%;
Malta – podatek CIT może tam wynosić jedynie 5%, a jak to osiągnąć opisywałem W TYM MIEJSCU.

Należy jednak pamiętać, że wybór zagranicznej lokalizacji do prowadzenia działalności nie ogranicza się tylko do korzystniejszych stawek podatku CIT. Konieczne jest, by zwrócić również uwagę na inne aspekty tamtejszego systemu podatkowego, prawnego czy warunki ekonomiczne.

Autor: Maksym Jabłkiewicz - prawnik, autor bloga o tym, jak realnie zmniejszyć obciążenie podatkowe w firmie, pt.: Optymalizacja podatkowa w biznesie.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: