Błąd lekarza, błąd pielęgniarki, błąd systemu?

Jolanta Budzowska - radca prawny Jolanta Budzowska - radca prawny

Błąd lekarza to nie jedyna przyczyna tego, że leczenie nie przebiega zgodnie z założeniami. Z typowymi powikłaniami pacjenci powinni się teoretycznie liczyć, problem najczęściej polega jednak tym, że nie są one na czas wykrywane przez personel medyczny. Pisałam już o tym, że może być to kwalifikowane jako błąd organizacyjny w leczeniu.

Teraz zabrały w tej sprawie głos same pielęgniarki. Dotąd, zeznając jako świadkowie w procesach o błąd medyczny, najczęściej chroniły lekarzy i starały się ukrywać fatalną organizację pracy. Były między młotem a kowadłem, bo pytane czy sprawowały bezpośredni nadzór nad pacjentem, nie mogły zaprzeczyć, skoro przyjęły na siebie taki obowiązek. Publicznie podkreślają jednak, że jest ich za mało, żeby zapewnić bezpieczeństwo pacjentom. Są przemęczone i wypalone, a mimo to muszą się podejmować zadań ponad siły. Dlaczego? Bo normy zatrudnienia w szpitalu ustala… dyrektor tego szpitala. Jakie to rodzi konsekwencje i czy przy braku rozwiązań systemowych rzeczywiście może być zagrożone życie i zdrowie pacjentów, przeczytasz TUTAJ.

Autor: Jolanta Budzowska - radca prawny, autorka bloga o tym, kiedy masz prawo żądać zadośćuczynienia dla dziecka i dla siebie pt.: Błąd przy porodzie.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: